Ciuchajka

Śpi na bocznicy lokomotywa,
Wielka, ogromna, rdza po niej spływa,
A nie oliwa.
Śpi i nie sapie, nawet nie dmucha,
Żar z jej zimnego brzucha nie bucha.
Wagonów nigdy już nie pociągnie,
Już o podróżach musi zapomnieć.

A przecież w czasach swojej młodości,
Woziła bardzo dostojnych gości:
Jaśnie hrabiego z jaśnie hrabiną,
Pana sędziego z żoną sędziną,
Oraz ministra, trzech generałów,
Premiera, a z nim doradców paru,
I jeszcze pomnę, razu pewnego,
Pana prezesa Banku Rolnego.

Warszawa-Wiedeń, Wiedeń-Warszawa,
Wieźć takich gości, to była sprawa!
Na stacjach tłumy, krzyki i kwiaty,
Grały orkiestry, grzmiały wiwaty.
Pociąg witano i odprawiano
Z wielkim przepychem wieczorem, rano.
Ciągle po szynach raźno się toczył,
We dnie
Lub w nocy,
We dnie
Lub w nocy.

Śpi na bocznicy lokomotywa,
Drzew gąszcz zielony szczelnie ją skrywa.
I tylko we śnie wspomina tak:
Tak, to-to, tak,
Tak, to-to, tak…

autor nieznany

Stojąca na terenie byłych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Pruszkowie (dziś jest tu Logistic Park i muzeum Dulag121) lokomotywa 409Da – 830. Została wyprodukowana w 1987 przez firmę Myslal w Myszkowie. W latach swojej świetności pracowała na bocznicy Wojewódzkiego Związku Gminnych Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Kielcach -Oddział w Miechowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Post comment

Translate »